
W samolocie prezydenta Lecha Kaczyńskiego zostanie zainstalowany telefon satelitarny. Telefon ma wyeliminować takie sytuacje, jak w przypadku katastrofy CASY, kiedy prezydent został poinformowany o tragedii zbyt późno. Firma TS2 Technologie Satelitarne posiada w ofercie wszystkie rodzaje takich urządzeń.
Rządowy samolot TU-154M, którym lata prezydent Kaczyński poleci do macierzystej fabryki w Moskwie. Rosjanie założą w maszynie telefon satelitarny, dzięki któremu głowa państwa ma być natychmiast informowana o krytycznych sytuacjach. Samolot wrócić ma do Polski na początku marca. Wtedy do Rosji poleci następny rządowy Tupolew, którym lata premier.
Zamontowanie systemu było planowana od dawna. Jednak problemy z powiadomieniem Lecha Kaczyńskiego, po katastrofie lotniczej w Mirosławcu przyspieszyły działania. - Od połowy lutego będą funkcjonować telefony satelitarne. Są już ostatnie uzgodnienia, związane z opłacaniem abonamentu i z włączeniem ich do użytkowania - powiedział w Radiu TOK FM płk Wiesław Grzegorzewski, rzecznik prasowy Dowództwa Sił Powietrznych.
Do tej pory nie było właściwie żadnej możliwości przekazania prezydentowi pilnych i tajnych informacji podczas podróży lotniczej. W rządowym samolocie jest co prawda używane przez pilotów radio, ale działa ono na niezaszyfrowanych częstotliwościach.
UPDATE
Dopiero latem, w drugim z rządowych Tu-154, zostanie zamontowany telefon satelitarny - dowiedział się reporter RMF FM.
Jeszcze niedawno urządzenie zakłócało nawigację w maszynie. Pierwszy samolot po wadliwym montażu był uziemiony przez kilka tygodni, usterkę naprawiono. Instalowany w Rosji system łączności satelitarnej zakłócał pracę urządzeń nawigacyjnych.
Urządzenie ma bardzo wiele funkcji: pozwala nie tylko na prowadzenie rozmów, umożliwia też wysyłanie i odbieranie faksów i daje dostęp do Internetu. Według informacji reportera RMF FM Marka Smółki, na montaż systemu w samolocie resort obrony wydał 1,2 mln złotych (!!!).